Można uznać, że udało się plan zrealizować. Niemal całe pierwsze okrążenie prowadził Paweł Chrząszcz (KSPO Dentinea 1A), który ewidentnie chciał kontrolować wyścig i nadawać mu tępo. Na tyle dobre, że dość szybko została nas grupka kilu zawodników z 2 najdłuższych dystansów.
Na drugim okrążeniu zacząłem się jednak nieco aktywizować i sprawdzać karty rywali. Sprawdziłem jednak bardziej siebie – zdecydowanie nie czułem tego dnia pełnej świeżości, szybko zdecydowałem o dalszym, maksymalnym oszczędzaniu sił. Przed nami było jeszcze naprawdę dużo pracy.
Świetną dyspozycję pokazywał jednak Adam Andrzejczuk (IFON Kolarz Klub), który zaczął dokręcać tępo.