Adam znika z horyzontu szybko. Jadę w 3 osobowej grupce, za nami również zupełnie pusto. Szybko się wyjaśniło.
Jeden z zawodników nadaje fajne, mocne, równe tempo, ładnie zjeżdża. Dobry lider naszego trio. Drugi kolega nieco spawa, jedzie na gumie. Ok., jakiś plan się rysuje.
Wyścigi MTB mają jednak to do siebie, że plany najczęściej można wsadzić między… Zębatki.
Prowadzący zawodnik rozcina oponę i po zabawie.